- Tak.

- Kurkow także - powtórzył Rush, z oczami wlepionymi w odległy namiot.
ciemno. Ale chyba przedstawiał smoka i jeszcze coś… Sam zawsze chciał zrobić sobie
powiadomiłbym mego radcę prawnego, żeby przyjął rozsądną ofertę. Nie mam z tej
Pod' koniec tego miesiąca ma przyjść na świat drugie dziecko Roberta. Wszystkie kobiety
najbardziej intymne miejsce. Próbowała protestować, lecz powstrzymał ją. Był Alekiem
Odetchnął ciężko.
Becky, po namyśle, powoli kiwnęła głową - nareszcie udobruchana.
Alec westchnął, podłożył sobie ramiona pod głowę z pozorną nonszalancją, lecz
Wyraźnie dał jej do zrozumienia, że weźmie na siebie odpowiedzialność za to, co stało
- To miłe z pana strony - odparła, choć wolałaby wracać z milczącym szoferem.
- No dobrze, panno Ward, wygrałaś. Owszem, hazard to mój problem. Ale powiem ci
- Ma rację, lepiej się stąd zabierajmy. Mnóstwo ludzi się ucieszy, gdy cię zobaczy.
No tak! Teraz w dodatku pali w domu! Co za obyczaje! Jakby mu nie dość było, że wczoraj
Becky milczała. Wiedziała, że Alec wyczuwa jej zdenerwowanie, gotów je łagodzić


blizny. Zreszta włosy to najmniejszy problem. Nie zawracała

- Ależ jesteś. Śpij.
głaszcząc jej stopy. Wyswobodził się z ubrania. Obydwoje dyszeli głośno, kiedy powoli w nią
nie mówił, jaka płeć im się podoba i co im się po nocach śni.

ladacznic, pomyślał cynicznie. I rzeczywiście chyba kogoś szukali. Jechali powoli,

- No, dalej - powiedział i pchnał ja w strone betonowych
mózgu i była w spiaczce przez dłu¿szy czas. Dla mózgu to
- Ktos?

- Ach, madame, jest pani hojniejsza, niż myślałam! - Becky odegrała scenę wielkiej

- Mały na pewno spi.
- Mo¿e powinienes.
Nevada zakarbował ucho ostatniemu cielakowi i klepnął zwierzę w zad tak mocno, że ryknęło i pognało do stada.